Pokazywanie postów oznaczonych etykietą freaky rippers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą freaky rippers. Pokaż wszystkie posty

7 kwietnia 2014

Walking, gossiping and photoshooting in Wisła

Plan był zupełnie inny, ale posypał się jak domek z kart zdmuchnięty lekkim powiewem wiatru... No ale postanowiłam tak czy siak wybrać się choć na jeden dzień zobaczyć dawno nie widziane mordki.
Jak to zwykle bywa, gdy nie widzę dawno mej krzakowej drugiej połowy - Moniki - czas szybciej leciał w leśnym wędrowaniu. Trzeba było nadrobić czas międzysezonowej rozłąki ; )
Nawet kadry mamy takie same. Cóż się dziwić, skoro nie odstępowałyśmy siebie na krok! : D

Hubert Posmyk po powrocie do zdrowia testuje nowy rower i chyba siedzi mu! Glooooriiiaaaa, Gloooriaaaaa, in excelsis deeeeooo ; )


13 sierpnia 2013

Beskidia DH - finallo finałów - cd.

No dobra... Będzie tego więcej, niż przewidywałam i zapowiadałam.
Było zacnie, powiem to jeszcze raz. No i do zobaczenia, mam nadzieję, za rok.

Małżonek pani Marty : )

Przemo, jego tu nie mogło zabraknąć : P

Żółty przecinak

Majzuś wrócił na chwilę, by wygrać Beskidię...
Zwycięstwa bywają męczące
Adaś Krinke trenuje
Ciemny las, mhroczny las. ISO milion




On tu jest nieprzypadkowo. Zobaczcie, jakiego wymiaru nabiera zastosowanie lodowego patyczka po Twisterze w rękach pana architekta ; )
Usłyszał dźwięk migawki. Dejm... Dostało mi się!
Dość tego! Rafi w locie


Małe komplikacje w bandzie Grocha, ale zakończone powodzeniem!





Szymek Molek na rowerze? Tak, tak, jeszcze nie porzucił go dla MX :>

Tak, tak, o Tobie Molko mówię!

I pamiątkowa fotografia z szalonym konferansjerem i organizatoro-wodzirejem.
Teraz dupy szalejo, gdy widzo te oczy! Jeeerooona! Marcin! Byłem drugi...chlip! : ( ; P

Kuniec, jadymy do dom, ale przed tym...

...wpadnijmy na najlepsze ustrońskie naleśniki!

Tu był naleśnik z gruszką i sosem waniliowym... Mmmmm, teraz do domu można wracać!

12 sierpnia 2013

Beskidia DH - Ustroń, Palenica - wielki finał

Sezon rowerowych zmagań powoli zbliża się ku końcowi. Właśnie zakończyła się jedna z najlepszych imprez tego typu w poldońskim grodzie, Beskidia DH, za co ekipie organizującej - Wiktor, Eliza i cała reszta - wysoka piąteczka!

Przyjechać nie miałam, ale w końcu udało się wpaść tam na samo zwieńczenie.

Na początek chciałam przedstawić Wam dwóch osobników, Mateusza i Przemka, dwóch barwnych, zawsze uśmiechniętych synków. Jednego widzę na każdych zawodach, a drugiego bardzo rzadko, dlatego dobrze było go zobaczyć przynajmniej tu! Ale wrócił na chwilkę po kontuzji kolana. Miejmy nadzieję, że kolano nie będzie już więcej mówiło "ja wysiadam".




Przemek Sosnowski robi łipa z dedykacją dla mnie. Dziękuję pięknie, starałam się go uchwycić dla Twojej potomności. Jednak trochę za wcześnie...



Widać, że każdy ma dość mojego obiektywu. Napinka, napinka i bum! Nie wytrzymał! :D:D:D Uwielbiam to!

19 lipca 2013

Francja trip - ludzie

Portrety...no właśnie...czyli to, co mi najlepiej wychodzi ostatnimi czasy ; )

WINO SERY CHŁOPCY ROWERY! 
(a tak poza tym to bagietki, bułki maślane, harleye, góry, magnesy, serca, duuużo serc wszędzie, ceramika, multipass :D )
Nowi koledzy, hie hie hie :>

Leci do serii tych portretów z cyklu och ah!
Kombos, lubię bardzo też! Zgrywus w tle!














18 lipca 2013

Francja trip - part III - Champerowe landszafty

Leniwe dni. Piękne leniwe, ale też pracowite dni. Spalony kark na bandach.
Ciągłe bonjur od uśmiechniętych ludzi. To nie jest miejsce na tydzień, to jest miejsce na kilka tygodni...z małymi przerwami ; )

Wrócę


Droga do Champery

Malownicza dojazdówka do trasy "właściwej"


































Widok pucharówki z góry i kawałek pionu ; ) Deeeeejm!




Początek trasy. Kuba zbiera linie.

Korzonki i piony, których nie widać... ; )


No i doszliśmy do miasteczka, gdzie Ben Walker kręcił filmiki na Instagram, hie hie

Taki tam mało stromy wyciąg w drodze powrotnej z trackwalk'u w Champery ; )




A teraz piosenka wyjazdu.
Został mocno w głowie sielankowy klimat każdego dnia, nawet tego, w którym nie byłam w stanie
wejść na jeden ze szczytów okolicy ; ) W dupsko też trzeba było porządnie dostać, a co!
Dzięki całej ekipie wyjazdowej za to, że mogłam tam być z nimi!

11 lipca 2013

Francja trip - Morzine part II

Poznajemy kolejnych kolegów na trasie.
Wpadła na nas też grupka Polaków.
Kuba słysząc polskie słowa dobiegające z wyciągu krzyknął: "Ku*** Ja pie****!", po czym wyciąg odpowiedział: "Chyba nas wołają..." :D:D:D:D Pozdrawiam i ja!

Słowacy? Kaczka też

Nasz polski akcent tego wpisu. Omega dzik!

2 lipca 2013

Francja trip 2013 - Morzine


Dzisiejszy dzień spędziłyśmy w towarzystwie nie tylko leśnych mrówek, ale i też innych ciekawych osobników. Tutaj jeden z okazów natury: Sam Dale. Jeeeest dzik! :>

Nice flow man on black track!