Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beskidia dh. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beskidia dh. Pokaż wszystkie posty

11 maja 2014

Beskidia niezbyt rowerowo - deszczowe portrety

Tak, pojechałam tam jednak. W niedzielę. Zabrałam mamę pod pachę i pojechałyśmy. Myślałam, że pojawię się na trasie, ale pogoda mnie odstraszyła. W końcu nie muszę się zmuszać do tego, by robić zdjęcia zawodów numer tryliard. Tak, wiem, to słabe, bla bla bla. Łotewa!

Postanowiłam spotkać znane mordki i trochę od tej strony pobawić się eventem.
Tego typu zawody różnią się od Pucharów i Mistrzostwa Polski tym, że tworzą bardziej rodzinną atmosferę. Pomaga oczywiście w tym kategoria Young Guns, dzięki której rodzice przywieźli ze sobą swoje pociechy, by razem poszaleć na nasiąkniętej od ciągłego deszczu trasie.
Deszczowe portrety w środku tego zamieszania ; )

UPDATE:
Bilans tego czilowego wyjazdu - zgubiona muszla od wizjera aparatu (KTOKOLWIEK WIDZIAŁ, KTOKOLWIEK WIE) i zgniecione ulubione okulary przeciwsłoneczne : (


Deszcz, deszcz, deszcz, dużo deszczu...

13 sierpnia 2013

Beskidia DH - finallo finałów - cd.

No dobra... Będzie tego więcej, niż przewidywałam i zapowiadałam.
Było zacnie, powiem to jeszcze raz. No i do zobaczenia, mam nadzieję, za rok.

Małżonek pani Marty : )

Przemo, jego tu nie mogło zabraknąć : P

Żółty przecinak

Majzuś wrócił na chwilę, by wygrać Beskidię...
Zwycięstwa bywają męczące
Adaś Krinke trenuje
Ciemny las, mhroczny las. ISO milion




On tu jest nieprzypadkowo. Zobaczcie, jakiego wymiaru nabiera zastosowanie lodowego patyczka po Twisterze w rękach pana architekta ; )
Usłyszał dźwięk migawki. Dejm... Dostało mi się!
Dość tego! Rafi w locie


Małe komplikacje w bandzie Grocha, ale zakończone powodzeniem!





Szymek Molek na rowerze? Tak, tak, jeszcze nie porzucił go dla MX :>

Tak, tak, o Tobie Molko mówię!

I pamiątkowa fotografia z szalonym konferansjerem i organizatoro-wodzirejem.
Teraz dupy szalejo, gdy widzo te oczy! Jeeerooona! Marcin! Byłem drugi...chlip! : ( ; P

Kuniec, jadymy do dom, ale przed tym...

...wpadnijmy na najlepsze ustrońskie naleśniki!

Tu był naleśnik z gruszką i sosem waniliowym... Mmmmm, teraz do domu można wracać!

12 sierpnia 2013

Beskidia DH - Ustroń, Palenica - wielki finał

Sezon rowerowych zmagań powoli zbliża się ku końcowi. Właśnie zakończyła się jedna z najlepszych imprez tego typu w poldońskim grodzie, Beskidia DH, za co ekipie organizującej - Wiktor, Eliza i cała reszta - wysoka piąteczka!

Przyjechać nie miałam, ale w końcu udało się wpaść tam na samo zwieńczenie.

Na początek chciałam przedstawić Wam dwóch osobników, Mateusza i Przemka, dwóch barwnych, zawsze uśmiechniętych synków. Jednego widzę na każdych zawodach, a drugiego bardzo rzadko, dlatego dobrze było go zobaczyć przynajmniej tu! Ale wrócił na chwilkę po kontuzji kolana. Miejmy nadzieję, że kolano nie będzie już więcej mówiło "ja wysiadam".




Przemek Sosnowski robi łipa z dedykacją dla mnie. Dziękuję pięknie, starałam się go uchwycić dla Twojej potomności. Jednak trochę za wcześnie...



Widać, że każdy ma dość mojego obiektywu. Napinka, napinka i bum! Nie wytrzymał! :D:D:D Uwielbiam to!