Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dh. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dh. Pokaż wszystkie posty

15 listopada 2017

First days of Autumn in Szczyrk

Sama w to nie wierzę, ale to się chyba dzieje naprawdę : D
BLOG WRACA!

Trochę zaległości trzeba nadrobić, ale chyba warto...

Pierwsze dni jesiennych klimatów były całkiem piękne.
Szczególnie na takiej miejscówce, gdzie pierwszy raz byłam w górach na rowerze w celach zjazdowych... 
13" Kona Shred jeszcze na dotarciu i do tego idealne warunki do rozpoczęcia przygody z jazdą w górach: mgła, błoto, zimno i deszcz... 
No dobra, nie można było tego nazwać za bardzo jazdą, ale zapisane zostało w kartach historii xD
Było, było!

A teraz do rzeczy z bardziej aktualnymi historiami. Niech obraz opowie jednak tą historię sam : )


Pierwsze jesienne jazdki w Szczyrku

rider: Banan

















































18 września 2016

European Championships - Wisła, Poland - follow Sławek Łukasik

Dzisiaj jest wyjątkowy dzień dla polskiego kolarstwa zjazdowego.

Kolejny raz Sławek Łukasik pokazał, że jest to jego sezon. Po udanym występie na rodzimej ziemi podczas Mistrzostw Europy, gdzie zdobył złoty medal i koszulkę z żółtymi gwiazdkami przyszedł czas na podsumowanie klasyfikacji generalnej Pucharu Europy spod znaku iXS Downhill Cup.
Wywalczył to i dał radę. Jechał swoje, z głową i nawet Fiszunia i błoto go nie zatrzymało.
Tyle emocji! Prawie zjadłam paznokcie, a rodzina mnie uspokajała!

Wyjątkowo w tym roku rozluźnił się, otworzył na nowych ludzi i po prostu zebrał wszystko, co planował. I za to mu należy się wielki szacunek. Stasiu, YOU ARE THE MAN!

Postanowiłam podzielić się z Wami krótką historią o Stasiu i jego jednym z najważniejszych - tak myślę - weekendów w sezonie i karierze (No chyba taaaak?).

Zapraszam do tego foto-opowiadania. Fajnie było Ciebie "popodglądać" w ten jeden z ważniejszych w życiu weekendów, czyli Mistrzostw Europy w Wiśle.


Mocno trzymam kciuki w przyszłym sezonie, żeby Twój talent i upór wciąż przynosiły profity, a ludzie, którzy Cię przygarnęli byli ciągle dumni z teammate'a, tak jak ja i cała reszta :) Spełniaj marzenia!

Cieszę się, że znowu udało mi się wskoczyć kilka razy do Twojego świata i Ci towarzyszyć z aparatem.

Nad rowerem czuwał rowerowy tatko, czyli Arek, który poniekąd wychowywał Sławka w rowerowym świecie.

24 lipca 2016

Mgła, deszcz, Żar (nie z nieba) i chłopaki...


+ zepsuta samo rehabilitująca się kostka, Trafic tripowóz, makaron i ciasto marchewkowe.

...Czyli tak można podsumować te kilka godzin spędzonych z tymi dwoma ancymonami w ten jakże dziwny dzień.
Jaram się taką pogodą, ale nie jaram się tym, że nie ogarniam mgły. Ale...ja chcę jeszcze raz!



28 kwietnia 2016

Pierwszy Puchar Polski DH w sezonie - Międzybrodzie Żywieckie, góra Żar

Na początku był chaos... Zaraz, zaraz, to nie o tym tekst...
Chociaż to, co działo się w niedzielny poranek, można tak było nazwać. Pogoda skradła tamtego dnia show. Nie ma co...

Stało się. Sezon nareszcie wystartował. I to z pogodowym przytupem!
Wszyscy byli spragnieni ścigania i oglądania znowu tych samych mordek.
Chociaż widać w powietrzu (i w kalendarzu) zjazdowy kryzys, to myślę że sobie tak czy siak poradzimy. W końcu są jeszcze inne zawody za granicą ; ) Jeszcze trochę pewnie chłopaki mają w zanadrzu i coś się wykluje do kalendarza. Działać chłopaki!!!

No dobra... Szczerze? Nie mam weny na dalsze pisanie, dlatego pozostaje mi Was zaprosić do mojej strony Żaru.

Przygotujcie się na dużo scroll'owania. Dwa dni przed Wami.
Miłego!


20 września 2015

World Championships - Andorra - cz.2

Cz.2 - wczesnoporanne treningi, landszafty, miolion landszaftów, wschód słońca na szczycie, seeding run i znowu treningi.

Nie chcę Was zanudzać, ale druga część jest częścią pośrednią, bo będzie jeszcze trzecia - finalna, najważniejsza - race day! :D
Jestem bardzo nieprofesjonalna i ląduje przed Waszymi oczami milion zdjęć. Życzę miłego i szybkiego oglądania ; )

Patrzę na nie i się jaram. Jaram się, że tam byłam. I choć nie dałam rady ogarnąć tego swoją małą główką, to się jaram!

Tylko magnesu na lodówkę nie przywiozłam... What a shame!


Godzina jakoś przed 8. Zimno, ale trenować trzeba. No i te widoki <3


22 lipca 2015

Szok i niedowierzanie, czyli emocjonujące Mistrzostwa Polski, Kasina Wielka

Emocje z zeszłego weekendu już opadły wraz z kurzem błąkającym się po spalonej ziemi stoku Śnieżnicy i można na "trzeźwo" obejrzeć to, co wtedy się działo.

Jak zwykle ostatnio mam problem z "dojrzewaniem" moich relacji.
Obiecuję, że Puchary Świata jeszcze tu zagoszczą.

Nowe miejsce, "nowy" bikepark, nowe emocje (nareszcie prawdziwy rejsing!!!).
Dawno takich emocji nie było. Mam mieszane uczucia co do całości wyjazdu, ale to już nie ważne.

Kobiety - Tutaj bez niespodzianek. Sonia dzielnie broni tytułu, chociaż niedługo może zacząć przyspieszać na treningach, by zgubić rosnące pod nią koleżanki.

Elita - Szok! Sławek oddał tytuł swojemu ziomkowi, z którym zdobywa trasy Pucharów Świata. Jakby pomógł mu wejść znowu na szczyt. Faaaaak! Melancholijnie się robi!

Juniorzy - Tu też szok! Kto? Jak? Gdzie? Wychowanek Diabła. Jak to brzmi szalenie! Wojtek powinien być dumny z niego.

Już nic nie będę pisać, bo nie mam weny, więc resztę powinny dopowiedzieć zdjęcia. Pewnie przesadziłam z ilością, ale za dużo się działo, by przejść obok tego bez fotokomentarzy ; )
Zapraszam do scroll'owania.

Mistrzostwa Polski pod banderą cwaniaczka Kubusia


18 maja 2015

DH Buzet, Chorwacja - pierwsze zagraniczne zawody w sezonie! - dzień 2

Nie piszę tu zbyt wiele, więc zapraszam na drugą część chorwackiej fotoopowieści.
Cały dzień na trasie, więc tym razem same jazdki.

Nasza wyciągowa cyganeria ( ;


15 maja 2015

DH Buzet, Chorwacja - pierwsze zagraniczne zawody w sezonie! - dzień 1

Chyba tego mi było trzeba - wyjazdu na zdjęcia gdzieś daleko w poszukiwaniu zajawy na nowe kadry. I chyba się udało. Bez spiny na zdjęcia! Szok! Nie będę się tym razem rozpisywać, bo jakoś nie mam ostatnio do opowiadań głowy...

Nowa/stara zabawka została wykorzystana pierwszy raz zagranicO i czuję, że jest dobrze...

Tym razem kalendarz zawodów zawiódł nas do Chorwacji na DH Buzet, a szefowa Agata wybrała nam piękny nocleg, do którego nie potrafiliśmy trafić! :D <3

Potrzymam Was trochę w niepewności i podzielę ten wyjazd na kilka wpisów.
Zaczynamy od początku...

Widoczki nie były złe...


14 maja 2015

szuflada - DH Contest #1 - Międzybrodzie Żywieckie, Góra Żar

Długo dojrzewałam do tych zdjęć. To był pierwszy Puchar Polski w sezonie. Tym razem bez tradycyjnego otwarcia w Wiśle. Tym razem rozpoczęliśmy sezon od Żaru.