Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trening. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trening. Pokaż wszystkie posty

4 listopada 2014

Słoneczny weekend w Brennej

Jeżeli nie macie dość tego szalonego rider'a z poprzedniego wpisu, to dzisiaj znowu go zobaczycie. Tym razem bez ksywki "Skorpion" : P

Weekendy w odpowiednim towarzystwie rowerów, słońca, jak i ludzi, zawsze będą dobrymi weekendami. Tak by mogło być na zawsze.
No...jeszcze gdybym to ja wreszcie przemogła się wrócić na rower, to byłby weekend marzeń!

Druga sprawa, to własna traska na swoim backyard'zie. No szaleństwo!


Miejsce: Brenna
Rider: Mateusz Madzia


 

3 listopada 2014

Szuflada: trening Wisła

Szuflada powraca.
Model wreszcie zezwolił na publikację :P

Wisła, trening na początku roku.
Mateusz Madzia vel. Skorpion. Bolało! Ale łyda jeeeest!

3 czerwca 2014

MX na Dzień Dziecka...

...oczywiście tylko (niestety) fotograficznie!

Potrzebowałam chwili wytchnienia od pisania pracy teoretycznej, a że był Dzień Dziecka, to wybrałam się do chłopaków na trening do Kłokocina.

I choć byłam na krótki czas, to miałam wiele zabawy i pykło kilka kadrów, które oczywiście będę trenowała dalej : )

Będę to powtarzała jeszcze kilka razy, ale tor ten jest mega klimatyczny - na razie jeden z moich ulubionych - i tylko czekam na odkrycie innych, większych, gdzie będzie można poćwiczyć scrub'y (co nie Szymek? :P )


Co będę tu pisać więcej, oglądajcie!




16 marca 2014

Rainy day at Wisła Stożek with Sonia Skrzypnik

Tęskno mi za rowerami, więc postanowiłam zagospodarować czas w któryś z weekendów na zdjęcia w tym klimacie. Wyciągnęłam Sonię na Stożek.
Niestety znaleziony wolny czas nie pokrył się z letnią aurą, która towarzyszyła nam przez ubiegłe dni.
No i tak to w deszczu lekko siąpiącym spacerowałam sobie po Stożku by potem dorwać Sonię gdzieś na trasie. Wypad ten był w miarę krótki, lecz i tak wytrzymałyśmy coś długo, jak na te warunki, które panowały tamtego dnia ; )

Tego dnia uraczyłam więcej Słowaków, niż Polaków na trasie, więc widać, kogo bardziej przestraszyły prognozy pogody.
Nie było tak źle, jak prognozowali, nawet nie padało przez większość czasu, jednak w drodze powrotnej dopadł nas totalny rollercoaster pogodowy: śnieg, grad, słońce, deszcz, wiatr, duuużo wiatru!