Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mgła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mgła. Pokaż wszystkie posty

26 października 2014

Trupi las so creepy today

Pojechałam, byłam, trupi las odwiedziłam.
Miało być słońce i 13 stopni, a była mgła i zimno i ciemno i noc i na szczęście nie padało.

Fogowe klimaciki tak bardzo soł macz

20 września 2013

Leogang love archive - czyli jak to było rok temu...

W ten weekend Sonia Skrzypnik, Michał Tarkowski (edit, bo sama w szoku, że startuje!) i Wojtek Czermak będą walczyć, a przede wszystkim bawić się w błotku na trasach PŚ w Leogangu, więc trzymam za nich mocno kciuki, jako jedynych reprezentantów poldońskiej krainy.
Jako że nie mogę tam być , to trochę mnie wzięło na wspominki. Rok temu pierwszy zagramaniczny trip z Arkiem, Agatą, Sławkiem i Kubą rozpoczął moją przygodę ze światowymi zawodami. Kurde... Było dobrze i zazdroszczę ekipie, że tam są, bo nawet w błocie jest tam frajda.

No, ale...do rzeczy...
Jak to było tam rok temu?













W tamtym roku wygrał Minnaar. W tym, nie wiadomo kto, ale ostateczna punktowa walka rozegra się między Gee, a Stevem.



Stasiu długo wtedy okupował hotseat, dzisiaj siedzi w domu i naprawia swoją złamaną w Szwajcarii rękę.



3 maja 2013

PP #1 Wisła, Stożek

Sezon na zawody i na nowe przygody czas zacząć.

No i już po. Pogodowej tradycji stało się zadość. Niestety.
Stożek kolejny raz zebrał swoje żniwa o niewąskim charakterze (Dawid, gupolu, zdrowia!). Dobrze było zobaczyć znowu te same twarze, niektóre nawet po dwóch latach! Kuba, dobrze, że wróciłeś!

Zostanę jeszcze przez chwilę w klimacie mHrocznej mgły niczym z horroru ; )
btw. Coraz gorzej idzie mi ogarnianie zdjęć z dnia na dzeń... DEEEEJM!


Niedziela.
Cóż mam więcej tu pisać, oglądajcie. Proszzzz...

A pełna fotorelejszyn tututututuuuuuu > szok.it!

Mgliście... Bardzo mgliście...
Skowron w górnych partiach lasu. Dużo mgły...

Eh ten Lukáš Učeň...
Alberto jedzie bez spiny przed randką
Sławek Łukasik podczas eliminacji. W finałach, jak zwykle wspaniale! Gratz mate!

25 kwietnia 2013

Deszczowe Sanremo - szufladen


Tak wyglądała część naszego pobytu we Włoszech. Ale chłopaków deszcz nie odstraszał. Może to i dobrze, bo był to idealny wręcz trening przed wiślanym zalewem (tradycja przewiduje deszcz na zawody w ten weekend, ale mam nadzieję, że to mini fatum się nie spełni).
Taggia i widoki z okna

Jedziemy. Tunele, dużo tuneli...
Rozpakować się trza z transportu góra-dół i w dół ; )
Jezier i jego skupienie przed jazdą

Aro popyla początkiem trasy deszczowego dnia. Na szczęście potem się rozpogodziło i na dole świeciło słońce

Jezierro kończy zjazd pierwszą trasą

A tak bawio się synki wieczorem. Zakład o dojście do latarni przyjęty i zadanie wykonane. Co to wino robi z ludźmi ; )

9 kwietnia 2013

Sanromolo mgliście

Kolejny dzień wygrzebywania wyjazdowych zdjęć, które ukrywały się przez ponad tydzień na dysku.
Zakochałam się w tym odcinku od pierwszego zejścia trasą. Oczywiście towarzystwo mgły potęgowało ekscytację, co pozwalało organizmowi przeżyć w niskich temperaturach powietrza ; )

Arek Perin przedziera się przez górne partie lasu w Sanromolo.