Nie będzie nowych zdjęć przez długi czas.
Mam nadzieję, że w ogóle wrócę do focenia... Może kiedyś.
A tymczasem dobrych wspomnień czar: Morzine trip marzeń. Rok 2013. Piękny rok.
Mogłabym tam jeździć co roku. Serio.
Tak było: http://pstrykania.blogspot.com/2013/07/francja-trip-ludzie.html
Tak było: http://pstrykania.blogspot.com/2013/07/francja-trip-2013-morzine.html
Tak było: http://pstrykania.blogspot.com/2013/07/francja-trip-morzine-part-ii.html
Tak było: http://pstrykania.blogspot.com/2013/07/francja-trip-part-iii-champerowe.html
29 lipca 2014
16 czerwca 2014
3 czerwca 2014
MX na Dzień Dziecka...
...oczywiście tylko (niestety) fotograficznie!
Potrzebowałam chwili wytchnienia od pisania pracy teoretycznej, a że był Dzień Dziecka, to wybrałam się do chłopaków na trening do Kłokocina.
I choć byłam na krótki czas, to miałam wiele zabawy i pykło kilka kadrów, które oczywiście będę trenowała dalej : )
Będę to powtarzała jeszcze kilka razy, ale tor ten jest mega klimatyczny - na razie jeden z moich ulubionych - i tylko czekam na odkrycie innych, większych, gdzie będzie można poćwiczyć scrub'y (co nie Szymek? :P )
Co będę tu pisać więcej, oglądajcie!
Potrzebowałam chwili wytchnienia od pisania pracy teoretycznej, a że był Dzień Dziecka, to wybrałam się do chłopaków na trening do Kłokocina.
I choć byłam na krótki czas, to miałam wiele zabawy i pykło kilka kadrów, które oczywiście będę trenowała dalej : )
Będę to powtarzała jeszcze kilka razy, ale tor ten jest mega klimatyczny - na razie jeden z moich ulubionych - i tylko czekam na odkrycie innych, większych, gdzie będzie można poćwiczyć scrub'y (co nie Szymek? :P )
Co będę tu pisać więcej, oglądajcie!
27 maja 2014
22 maja 2014
iXS DH Cup - przystanek Maribor - cz.2
część 2/2
Tak jak obiecałam jest i druga część.
Jak zauważyliście, założyłam swojego fanpage'a, więc trochę się będzie więcej działo, niż zazwyczaj. Pamiętajcie: pstryKANIA! Żadna inna! :D
Kończę tę mariborską opowieść finałową niedzielą. No to siup! Jeeeest trochę do oglądania, więc zasiądźcie wygodnie i scroll'ujcie w dół śmiało : )
Niedziela.
Finały.
Cud! Słońce wykupione na czas zawodów! Nie chce mi się wierzyć, fart nad fartami!
Dopełniła go burza z mocnym deszczem zaraz po zjechaniu ostatniego zawodnika.
Uf! :D
Tak jak obiecałam jest i druga część.
Jak zauważyliście, założyłam swojego fanpage'a, więc trochę się będzie więcej działo, niż zazwyczaj. Pamiętajcie: pstryKANIA! Żadna inna! :D
Kończę tę mariborską opowieść finałową niedzielą. No to siup! Jeeeest trochę do oglądania, więc zasiądźcie wygodnie i scroll'ujcie w dół śmiało : )
Niedziela.
Finały.
Cud! Słońce wykupione na czas zawodów! Nie chce mi się wierzyć, fart nad fartami!
Dopełniła go burza z mocnym deszczem zaraz po zjechaniu ostatniego zawodnika.
Uf! :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)



