3 maja 2013

PP #1 Wisła, Stożek

Sezon na zawody i na nowe przygody czas zacząć.

No i już po. Pogodowej tradycji stało się zadość. Niestety.
Stożek kolejny raz zebrał swoje żniwa o niewąskim charakterze (Dawid, gupolu, zdrowia!). Dobrze było zobaczyć znowu te same twarze, niektóre nawet po dwóch latach! Kuba, dobrze, że wróciłeś!

Zostanę jeszcze przez chwilę w klimacie mHrocznej mgły niczym z horroru ; )
btw. Coraz gorzej idzie mi ogarnianie zdjęć z dnia na dzeń... DEEEEJM!


Niedziela.
Cóż mam więcej tu pisać, oglądajcie. Proszzzz...

A pełna fotorelejszyn tututututuuuuuu > szok.it!

Mgliście... Bardzo mgliście...
Skowron w górnych partiach lasu. Dużo mgły...

Eh ten Lukáš Učeň...
Alberto jedzie bez spiny przed randką
Sławek Łukasik podczas eliminacji. W finałach, jak zwykle wspaniale! Gratz mate!

25 kwietnia 2013

Deszczowe Sanremo - szufladen


Tak wyglądała część naszego pobytu we Włoszech. Ale chłopaków deszcz nie odstraszał. Może to i dobrze, bo był to idealny wręcz trening przed wiślanym zalewem (tradycja przewiduje deszcz na zawody w ten weekend, ale mam nadzieję, że to mini fatum się nie spełni).
Taggia i widoki z okna

Jedziemy. Tunele, dużo tuneli...
Rozpakować się trza z transportu góra-dół i w dół ; )
Jezier i jego skupienie przed jazdą

Aro popyla początkiem trasy deszczowego dnia. Na szczęście potem się rozpogodziło i na dole świeciło słońce

Jezierro kończy zjazd pierwszą trasą

A tak bawio się synki wieczorem. Zakład o dojście do latarni przyjęty i zadanie wykonane. Co to wino robi z ludźmi ; )

17 kwietnia 2013

Diano Marina, czyli dzień 7 italiańskiego snu


Dzień 7.

To był chyba najlepszy dzień tego tripa, więc postanowiłam go wyróżnić na tle innych.
Diano Marina, słońce i piękna trasa z takimi widokami i muczatymi towarzyszkami pieszej wycieczki ; )
Fiu! Fiu!

Towarzyszki mojej pieszej wycieczki bacznie mnie obserwowały...


Tata Gagat
Stasiu jak zwykle : )
Wszechobecne prikrasne landszafty...


Dawid tnie kamienie.

Odpoczynek


Poszukiwanie końcówki trasy i chłopaków w stumilowym lesie pod autostradą... :D

9 kwietnia 2013

Sanromolo mgliście

Kolejny dzień wygrzebywania wyjazdowych zdjęć, które ukrywały się przez ponad tydzień na dysku.
Zakochałam się w tym odcinku od pierwszego zejścia trasą. Oczywiście towarzystwo mgły potęgowało ekscytację, co pozwalało organizmowi przeżyć w niskich temperaturach powietrza ; )

Arek Perin przedziera się przez górne partie lasu w Sanromolo.

8 kwietnia 2013

Sanremo 2013

Ten trip był kolejnym z serii "marzymisię..."

No i stało się, byłam tam. Jak zwykle dzięki tym wspaniałym świrom, którym dziękuję za tę możliwość. Towarzyszenie 8 chłopa podczas męskiego wyjazdu to nie lada wyczyn ; ) Ale tak czy siak było gryfnie!